piątek, 29 sierpnia 2014

8 - odcinek 5.


— Na pewno byli tutaj — stwierdził Klonowic przyglądając się tablicy upamiętniającej Żydów rozstrzelanych przez hitlerowców.
— W takim razie pewnie poszli dalej wzdłuż granicy getta — powiedział Borowski wskazując linię biegnącą środkiem alejki prowadzącej w głąb parku.
Przeszli ścieżką pomiędzy drzewami i krzewami. Zatrzymali się, gdy dotarli do słupa z zamontowaną kamerą.
— Najwyraźniej tędy nie szli. Nie było ich na nagraniu z tej kamery — zauważył detektyw.

czwartek, 28 sierpnia 2014

Poradnik prawdziwego hipstera - jugosłowiańskie oryginały polskich szlagierów

"Mój przyjacielu", "Żono moja, serce moje", "Ostatnia nocka" - wszyscy znamy te mniej lub bardziej lubiane przeboje. Myśleliście, że to oryginalne utwory polskich wykonawców? W takim razie wstańcie od komputera, poproście kogoś, żeby rozbił Wam Wasze Ray-Bany zerówki na ignoranckiej twarzy, a potem wróćcie do czytania tego artykułu, by poznać prawdę.
 
Oto kilka znanych piosenek, które co prawda opatruje się zazwyczaj dopiskiem "Yugoton" lub "Yugopolis", jednak jakoś nie przemawia on do świadomości polskiej publiczności.

środa, 27 sierpnia 2014

Sacrum made in China. Fotografie Konrada Kawskiego


Zdjęcia Radosława Chmielczyka





World Folk Review INTEGRATION Poznań - relacja Emilii Dudek


W dniach od 11-17 sierpnia odbył się w Poznaniu Światowy Przegląd Folkloru „Integracje”, którego gospodarzem był Zespół Tańca Ludowego "Poznań" Akademii Wychowania Fizycznego. Podczas tegorocznego festiwalu zaprezentowały się grupy z Cypru, Japonii, Meksyku, Węgier i Polski. Przez cały tydzień artyści podróżowali po Wielkopolsce: w tym roku zespoły koncertowały w Poznaniu, Swarzędzu, Wronkach, Lesznie i Pobiedziskach. Wstęp na wszystkie koncerty był bezpłatny. Poza koncertami na widzów, jak zwykle czekały najrozmaitsze atrakcje: warsztaty taneczne przed każdym koncertem, nauka tańców polskich, konkurs plastyczny dla najmłodszych. 

wtorek, 26 sierpnia 2014

Monastyr Savina

Monastyr Savina położony jest na skraju miasta Herceg Novi w Czarnogórze. Z kompleksu trzech cerkwi, z których najstarsza powstała w 1030 r., rozciąga się malowniczy widok na Zatokę Kotorską.

Zdjęcia Józefa Exterowicza.



piątek, 22 sierpnia 2014

8 - odcinek 4.


Borowski ubrany w szlafrok stał oparty o parapet i palił papierosa. Po czterech latach powrócił do nałogu. Teraz gapił się tępo na boisko szkolne pod swoim oknem, na którym odbywała się lekcja WF-u. Nagle zadzwonił jego telefon.
– Borowski, słucham.
– To ja, Klonowic – odezwał się głos w słuchawce. – Jestem już na komisariacie.
– Zaraz tam będę.
– Nie ma pośpiechu. Opowiem panu przez telefon. Technicy przeanalizowali jeszcze raz nagrania. Na plac weszli czterdzieści cztery dzieci i ochroniarz. Byli tam cały czas w trakcie strzelaniny. Ale potem, na placu zostało trzydzieści siedem ciał. Od dwudziestej pierwszej szesnaście, kiedy zaczęła się strzelanina, do dwudziestej pierwszej dwadzieścia dziewięć, kiedy przyjechała policja, nie działo się zupełnie nic.
– Jak to możliwe?

wtorek, 19 sierpnia 2014

Belgradzka bohema - Skadarlija

Będąc w Belgradzie nie można nie odwiedzić najsłynniejszej chyba ulicy w mieście - Skadarskiej, miejsca spotkań bohemy artystycznej, porównywanego do paryskiego Montmartre.

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

niedziela, 17 sierpnia 2014

Chwalimy się!

Z przyjemnością informujemy, że jeden z naszych członków, Konrad Kawski otrzymał wyróżnienie w konkursie fotograficznym organizowanym przez ToDobryKurs.pl. Oto jedna z docenionych fotografii przedstawiających innego członka Komuny, Józefa Exterowicza.


 

piątek, 15 sierpnia 2014

8 - odcinek 3.


Wiatr ustał. Z piasku wyłoniła się para złocistych szczypiec. Za nimi wygrzebał się pokryty chitynowym pancerzem tułów i zakończony kolcem ogon. Skorpion zaczął przemierzać pustynię poruszając na przemian odnóżami. Dotarł do suchego, ciernistego krzewu i zatrzymał się. Czekał w bezruchu.
W pobliżu rozbrzmiewał regularny, ledwie słyszalny dźwięk ziarenek piasku osuwających się spod maleńkich łapek. Samotny myszoskoczek kicał z miejsca na miejsce poszukując pożywienia. Gryzoń zatrzymał się przy krzewie. Jego pyszczek i wibryssy poruszały się niespokojnie.
Nagrzane powietrze zawibrowało od szybkiego, niemal niedostrzegalnego ruchu. Żądło ugodziło myszoskoczka, który natychmiast odskoczył. Próbował uciec, jednak po kilku skokach jego nogi zesztywniały i zwierzę upadło na ukłuty bok. Przerażone i bezbronne patrzyło, jak drapieżnik zbliża się powoli przebierając odnóżami, bez pośpiechu.
Skorpion chwycił ofiarę w szczypce i zaczął ją pożerać. 


czwartek, 14 sierpnia 2014

"Ktoś inny" - opowiadanie Józefa Exterowicza



Boże, tylko nie to. Jezu. Najokropniejszy dźwięk na świecie. To przejmujące pikanie, zawsze, kiedy je słyszę, niezależnie od pory dnia, przeszywa całe moje ciało dreszczem. Jakby jakieś robaki o ostro zakończonych odnóżach biegały po mnie od palców u stóp aż do głowy. Pik-pik-pik! - stres. Już, wyłącz się. Zasrany budzik.
Marta przewraca się na drugi bok. Dobrze jest spać, kiedy ktoś inny musi wstawać.
Idę do kuchni. Hania już wyszła do szkoły. Zrobiła ojcu kanapki. Kochane dziecko. Wezmę je do pracy.
Wchodzę do łazienki. Nakładam piankę do golenia na szary pysk, który przez noc porósł czarną i szorstką szczeciną. Przyglądam się sobie w lustrze. Siwieję. Skronie mam już całkiem siwe. To nawet dobrze, wyglądam poważniej. Tak męsko. Dobrze przynajmniej, że nie wyłysiałem. Nie wiem, co bym zrobił, gdybym był łysy. Chyba kupiłbym sobie tupecik i przykleił na tę błyszczącą glacę. Jezu, jak dobrze, że nie wyłysiałem.

wtorek, 12 sierpnia 2014

Tadao Ando - szkic eseju Konrada Kawskiego



     W sztuce Japonii od zawsze dominowała prostota. Kultura tego kraju, od słynnych malowideł i drzeworytów począwszy, a na sztuce współczesnej skończywszy, emanuje spokojem i wyciszeniem. Barwy są tu zazwyczaj stonowane, a środki użyte do przedstawienia tematu oszczędne i użyte z umiarem.
Ando, artysta współczesny, wpisuje się w tę tradycję.

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Poradnik prawdziwego hipstera - perska muzyka undergroundowa

Uważasz się za hipstera, oryginalną osobowość, bo ubierasz się inaczej niż wszyscy i słuchasz zespołów, o których mało kto słyszał? A ilu jeszcze Twoich znajomych tak robi? Istotą awangardowości jest zajmowanie i interesowanie się rzeczami zupełnie obcymi szerszej publiczności. A cóż może być bardziej hipsterskiego niż słuchanie niezależnej, represjonowanej przez władze muzyki z kraju, którego większość Twoich znajomych zapewne nie potrafi nawet wskazać na mapie (serio, zapytaj ich, czy wiedzą, gdzie leży Iran)? Ten przegląd perskiego muzycznego undergroundu pomoże Ci zabłysnąć na imprezie lub w zwyczajnej rozmowie o zainteresowaniach, a przede wszystkim pozwoli Ci stać się prawdziwym nouparast (po persku - hipsterem).

niedziela, 10 sierpnia 2014

Nowe spotkania nowej Komuny





Plakat autorstwa Konrada Kawskiego promujący nasze wspólne spotkania.
Jeśli jesteście zainteresowani, przysyłajcie nam każdą waszą twórczość związaną ze sztuką!
komuna.artystyczna@gmail.com

Evviva L'arte!

Zimowa seria fotografii Konrada Kawskiego

Fotograficzna impresja Konrada Kawskiego. Spacer po Łazienkach Królewskich. Przedwiośnie w Warszawie.



piątek, 8 sierpnia 2014

8 - odcinek 2.

Borowski przeszedł pod taśmą z napisem POLICJA. OGLĘDZINY rozpiętą między dwiema ławkami. Natychmiast podszedł do niego mężczyzna w ochronnym kombinezonie nałożonym na garnitur. Zrobił jeszcze jedno zdjęcie miejscu zbrodni i powiedział, nie odrywając wzroku od makabry, którą miał przed sobą:
– Niczego nie dotykaj. Nawet się nie ruszaj. Łatwo zadeptać ślady. Normalna masakra.
Borowski przez lata pracy w policji widział wiele, ale z czymś takim spotykał się po raz pierwszy. Nic dziwnego, że jedynym słowem, jakie mógł z siebie wydobyć, było dosadne przekleństwo.
– Kiedy to się stało? – wydusił w końcu.

wtorek, 5 sierpnia 2014

Wiersz z notatek studenckich - "Ekonomika procesu inwestycyjnego" Józefa Exterowicza

Wiersz Józefa Exterowicza "Ekonomika procesu inwestycyjnego" z serii "Krew to życie" powstał z losowo wybranych słów i zwrotów ze studenckich notatek Konrada Kawskiego, ułożonych w poetycką całość.

ład przestrzenny nigdy nie był tak gwałtowny
trzeba sporządzić inwentaryzację przyszłych pokoleń
miasto-ogród polega na komercjalizacji zieleni
celem jest myśl
inżynierowie ruchu nie biorą miast procentowych
żeby sporządzić plan istotnego wyniku
państwa są zgodne z harmonijną skalą
projekt przebudowy przywodzi zgeometryzowane rzeki
zachowała się aktywność kredytów
określenie poddane rygorowi geometrii
struktura przestrzenno-funkcjonalna
dla zaspokajania potrzeb obywateli

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

2 rysunki Konrada Kawskiego


Okolicznościowe szkice Konrada Kawskiego. 
Pierwszy związany z odczuciem nt. widoku martwego kota wplątanego w siatkę bramki na szkolnym boisku.
Drugi - również okolicznościowy, ale związany z wydarzeniem którego już nie pamiętamy. 




niedziela, 3 sierpnia 2014

Kultura przyszłości

Jaka będzie kultura w latach dwudziestych XXI w.? Według analityków Komuny Artystycznej wzrośnie popularność twórców awangardowych. Przedstawiamy okładki magazynu "Kultura" z 2020 roku. A jak Waszym zdaniem będzie wyglądać kultura przyszłości?


sobota, 2 sierpnia 2014

"Wieczór" - opowiadanie Konrada Kawskiego

Zimowe opowiadanie z serii "Miasto".
Wspomnienie z wizyty w warszawskiej kawiarni.


   Jest zimno. W mroźnym powietrzu ulicy pozostawiam swój mglisty ślad przemykania pod murami.
   Wszystko dzisiaj, wszystkie ulice, samochody, wszystko jest wyostrzone białą pleśnią mrozu. Miasto staje przede mną w zimowej odsłonie, trwa raczej w bezruchu, pociemniałe. Gdy idę, fasady kamienic przyglądają mi się, jakby pochylone lekko do przodu, niezauważalnie prawie pozaginane w gzymsach, pokurczone w mrozie jak bezdomni. Chłonące fasadami zimno, a mimo to ciepłe w środku, w swoich zwalistych betonowych organizmach, w trzewiach mieszkań przetrzymują ludzi pomalowanych w niebieskie blaski telewizorów.
   Gdy się zastanawiam, przychodzi nagle moment niedokończonej myśli, rozpłyniętej jak na kartce papieru. Przystaję i patrzę w chwili bezmyślności na świecący się w latarni dym papierosa, na kształt nienamacalności, opalizujący w świetle latarni oddech z moich płuc. Zwielokrotniona i zgęstniała kryształkami mrozu faktura faluje, podryguje i zaraz rozpływa się gdzieś przede mną, przed moimi oczami, blisko, albo daleko, może na końcu ulicy, nie wiem, bo zatracam przez chwilę poczucie odległości.
Zegar oznajmia ciągły upływ.

piątek, 1 sierpnia 2014

8 - odcinek 1.

Zapraszamy na premierowy odcinek serialu "8" Józefa Exterowicza z ilustracjami Konrada Kawskiego. Zachęcamy również do komentowania i udostępniania znajomym!




Starszy mężczyzna siedział na ławce nieopodal fontanny, czytając gazetę. Pojedyncze krople wody pryskające chaotycznie na wszystkie strony przyjemnie chłodziły jego ocienione pod rondem kapelusza czoło i odsłoniętą pierś. Był upalny letni dzień. Na niebie ani jednej chmury. Kilka wróbli szukało ochłody w fontannie poćwierkując wykończonymi upałem głosikami, a o wiele liczniejsze gołębie szwendały się między nogami siedzących na ławkach ludzi. Byli tam emeryci i matki z dziećmi, a także młody chłopak z dziewczyną, którzy postanowili wykorzystać ten jeden z pierwszych gorących dni.
Starszy mężczyzna spojrzał na pierwszą stronę gazety. MARTWI WRACAJĄ DO ŻYCIA. Maria Halošová z miejscowości Liptovský Mikuláš na Słowacji twierdzi, że jej mąż, którego pochowała dwa tygodnie temu, powrócił. Na cmentarzu… Głupoty – pomyślał mężczyzna i przewrócił stronę.